Dnia 9 listopada, w środę, na małej sali gimnastycznej Sopockich Szkół Autonomicznych odbyło się to, co od dawna z radością zapowiadano- kocenie klasy I SAL!
Kociaki, które tego dnia przybyły w odrobinę okrojonym gronie, ( czyżby strach kogoś obleciał?! ) czekał bezlik zadań przygotowanych przez dumnych z siebie kolegów z klas wyższych. Oczywiście wychowawcy klas nie porzucili swoich uczniów tego dnia! W koceniu pierwszaków z wielkim zapałem pomagała p. Anna Tymoszyk, natomiast p. Magdalena Wilczek, ( której przez pewien czas towarzyszył Pan Dyrektor Daniel Łumianek ), dzielnie trwała u boku NASZEJ klasy, razem z NAMI wykonując wszystkie zadania, m.in. chłeptanie po kociemu mleczka z miski, jedzenie gofrów z bitą śmietaną  (bez użycia rąk oczywiście), wydmuchiwanie monety z tacy pełnej mąki i wiele innych, nie mniej kreatywnych. Na koniec wszystkie koty zostały nagrodzone tabliczkami z rozmaitymi napisami, głównie wyrażającymi uwielbienie dla "Autonoma", których nie wolno NAM było zdjąć do końca dnia. Podsumowując, zabawa, zabawa, zabawa i… wszyscy chodzili po korytarzach z wielkimi uśmiechami na twarzach. Oczywiście klasa pierwsza nie zamierza puścić tego DNIA płazem -  więc starsi „koledzy”!, drżyjcie... :)

O czym przypomina…Agnieszka Bury kl. I SAL   Zapraszam do galerii zdjęć

Dzień dobry, my name is Megan Kelly, I am 18 years old and a Lattitude Volunteer from New Zealand. I arrived in Warsaw on the 5th of September, extremely jetlagged and grateful that it would be a while before I would set foot in another airport.
My first sight of the streets of Warsaw was from the window of a taxi and it was amazing to see how different the city was from anything I had seen before. The first thing I noticed was the architecture, not only of the old town but also of all the buildings which lined the streets. Being a foreigner from the youngest country in the world, the culture and history of Poland which I had only read about before, was immediately more real and as soon as I saw the streets I was glad I made the decision to come to Poland.  It was also in Warsaw that I discovered firsthand the problems a language barrier could pose, even when buying small things like tram tickets. This was soon overcome though, through pointing and relying heavily on phrasebooks.
When I arrived in Sopot, I almost couldn’t believe the contrast it had with Warsaw. Gone were the blocks and high rise buildings, in their place was the view of the sea, the pier, everything within walking distance and it was all surrounded by forest. It is a beautiful place and very easy to understand why it is a top holiday destination.  The forest is completely unlike any in New Zealand and autumn in Poland is truly amazing. I liked Sopot from the start but I was also amazed at the temperatures when I arrived. The first and only thing people told me when I said I was going to Poland was that it would be cold, which I believed even though I knew I would be arriving at the end of summer.
Living and working in Sopot for the past two months has been an amazing experience and I am really glad that I decided to come to Poland in my gap year. I hope that the next three months will be even better and I am looking forward to seeing snow for the first time!
Megan

Uczniowie Sopockiego Autonomicznego Gimnazjum i Liceum 22 pażdziernika uczestniczyli w warsztatach biologicznych zorganizowanych przez nauczyciela biologii Hannę Ćwikałowską w Katedrze i Zakładzie Fizjologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Najpierw wysłuchali krótkiego wykładu przygotowanego przez asystenta ww. Katedry mgra Krzysztofa Malinowskiego na temat odruchów rdzeniowych. Następnie odbyły się ćwiczenia praktyczne, w trakcie których uczniowie sami na sobie przy użyciu młoteczków neurologicznych wywoływali odruchy rdzeniowe (integrowane na poziomie rdzenia kręgowego) np. odruch kolanowy, ze ścięgna Achillesa, podeszwowy, brzuszny. Później odbył się krótki konkurs sprawdzający siłę mięśni Pana Krzysztofa, Pani Hani i naszych uczniów za pomocą dynamometru połączonego z oprogramowaniem ADInstruments. Uczniowie na ergografie sprawdzali siłę swoich mięśni i obserwowali ich zmęczenie. Następnymi doświadczeniami było: wywoływanie skurczów tężcowych mięśni dłoni u Roberta Dyro przy użyciu stymulatora oraz obserwacja oporności skóry (pocenie się) u Ligii Panasiak – czyli stworzenie „wykrywacza kłamstw”.
Zajęcia podobały się uczniom, stanowiły odmienny niż tradycyjny sposób zdobywania wiedzy. Kolejne planowane są za około 2 miesiące i będą dotyczyły układu krążenia.
Hanna Ćwikałowska